piątek, 03 lutego 2012 20:35

Co warto wiedzieć przed wyjazdem?

Przed wyjazdem...

Litwa, Łotwa, Estonia, Finlandia oraz Szwecja należą do Unii Europejskiej oraz należą do strefy Shengen. Przejazd przez granicę państwową nie wiąże się zatem z żadną kontrolą. Wyjątkiem jest wjazd na teren Finlandii z Estonii - droga wiedzie albo przez Rosję, albo regularnymi połączeniami promowymi między Helsinkami a Tallinem. Wjazd na prom wiąże się z potwierdzeniem tożsamości pasażerów. My legitymowaliśmy się paszportem. Norwegia natomiast przystąpiła wprawdzie do strefy Shengen, jednak nie należy do Unii Europejskiej, należy się więc liczyć z możliwością kontroli celnej, zwłaszcza przy wjeździe z Finlandii, na dalekiej północy. W żadnym z opisywanych krajów nie są wymagane dodatkowe dokumenty ani ubezpieczenia pojazdu.

Skandynawia z namiotem

Podróżowanie z namiotem lub zyskującymi na popularności także w Polsce samochodami typu camper to najwygodniejszy sposób na zwiedzenie Skandynawii. Jest to jednocześnie najpopularniejsza w tym rejonie forma uprawiania turystyki, nie tylko ze względu na stosunkowo niewielki koszt, ale również z uwagi na doskonale przygotowaną bazę kempingową. Ponadto, w Norwegii dozwolone jest również rozbicie namiotu "na dziko", także na terenie prywatnym, choć należy zachować odpowiednią odległość od zabudowań i wypada też zapytać właściciela o zgodę, jeżeli jesteśmy w stanie go zidentyfikować.

W praktyce jednak może się okazać, że w niektórych - szczególnie tych bardziej "turystycznych" rejonach (np. okolice Geiranger i Drabiny Trolli) może być problem ze znalezieniem miejsca dostępnego do rozbicia się "na dziko". Nadal pozostają jednak bardzo liczne kempingi. Cena za namiot wynosiła w lipcu 2011 około 150-200 koron norweskich (około 80-120 zł) za noc. Na polach dostępne jest zaplecze sanitarne i kuchenne, bardzo często z wyposażeniem w postaci kuchenek gazowych. Zimna woda pod prysznicem dostępna jest za darmo, natomiast za ciepłą należy zapłacić 10 koron za około 5 minut (w zależności od hojności właściciela - woda leci przez 4-6 minut). Warto mieć pod ręką zapas kilku niezbyt popularnych monet 10-koronowych, ponieważ automaty przyjmują tylko takie nominały.

W Finlandii i Norwegii pola kempingowe są regularnie rozmieszczone. Nie ma potrzeby wcześniejszego umawiania się z właścicielami i można śmiało zaryzykować wyjazd "w ciemno", także w szczycie sezonu. My podróżowaliśmy właśnie w ten sposób. Jeżeli zdarzy się, że na danym polu namiotowym nie będzie już miejsc, można być pewnym, że w promieniu kilku kilometrów znajduje się jeszcze całe mnóstwo kempingów. Niektóre z nich oferują także domki kempingowe, jednak bez wcześniejszej rezerwacji mogą być problemy z ich dostępnością.

Przemieszczanie się samochodem

Drogi w Skandynawii są zasadniczo bezpłatne z niewielkimi wyjątkami. Do takich należy na przykład tunel prowadzący na wyspę Mageroya (na której znajduje się Przylądek Północny) czy wjazd na parking przy Nordkappie, gdzie jednocześnie kupuje się bilety. Ceny są dość wysokie i liczone w setkach koron. Opłaty pobierane są w budkach przy wyjeździe, warto zatem mieć przy sobie gotówkę lub kartę płatniczą. Ponadto, płatne są również niektóre fragmenty głównej drogi E6, prowadządej od południowej Szwecji, przez całą Norwegię aż do położonego przy granicy z Rosją Kirkenes. Opłaty są tu pobierane jednak w osobliwy sposób - przejeżdżającym samochodom robione są zdjęcia i następnie wysyłany jest rachunek na podstawie zidentyfikowanego numeru rejestracyjnego. Po drodze pytaliśmy innych norweskich kierowców, jak powinniśmy zapłacić za przejazd, ale odpowiedzieli, że nie musimy, bo nie ma takiej możliwości. Nie wiemy, ile w tym prawdy, ale jak do tej pory nie przyszedł nam ani żaden rachunek, ani mandat.

Pieniądze i ceny

Skandynawia należy do najdroższych regionów Europy. Widać to na każdym kroku - zarówno w restauracjach i hotelach, jak i (być może przede wszystkim) - na stacjach benzynowych. W lipcu 2011 paliwo PB95 w Polsce kosztowało około 5,30 zł za litr, a im dalej docieraliśmy na północ - tym bardziej cena rosła. Wyjątkiem od tej zasady była Estonia, gdzie litr bezołowiowej kosztował w przeliczeniu 4,80 zł. W Finlandii normą była cena około 6,50 zł/litr, zaś na północy Norwegii - nawet ponad 8 zł. Koszt paliwa to zdecydowana większość wydatków w trakcie takiej podróży. Przy dwuosobowym wyjeździe to mniej więcej połowa całkowitego budżetu. O wzroście kosztów wraz z przemieszczaniem się na północ świadczą też ceny chleba - w supermarkecie na Lofotach płaciliśmy nawet około 30 zł za bochenek.

Finlandia i Estonia należą do strefy euro. W Norwegii i Szwecji nadal obowiązuje lokalna waluta. W trakcie podróży nie mieliśmy problemu z polskimi kartami debetowymi i kredytowymi, dla pewności jednak warto dopytać o to we własnym banku.

Bezpieczeństwo

Kraje skandynawskie uznawane są za jedne z bezpieczniejszych w Europie. Jak wszędzie jednak, należy zachować zdrowy rozsądek i odrobinę ostrożności. Na dalekiej północy zdarzyło nam się rozbić namiot "na dziko", a także spać w samochodzie zaparkowanym na poboczu drogi. W godzinach wieczornych i nocnych przydrożne parkingi bardzo często zajęte są przez campery, w których zapewne odpoczywali turyści, wydaje się więc, że jest to dość bezpieczne.

 
027.jpg
Forum podróżnicze